Patrycjusz





— Jam w niego uwierzył, jak się wierzy dziecięciem modlitwie w objęciach matki!.... A on!
— swych braci, obrońców, — swych rycerzów, bohaterów krzyżuje i krew ich pije — i nią w oczy dzieciom swym bryzga, na znak nienawiści wiecznej — przekleństwa!...
Ojcze Szymonie, — z niego powstałeś, — lecz widać krew w tobie inna płynęła, — nieznałeś ty go! — I ty szlachetny, wzniosły, — ty nim nie byłeś... Ach!
— żebyś teraz to mógł zobaczyć; — o! to zanadto! — Boże miej litość nad twym ludem! — O Panie! oni niewiedzą co czynią!....
"
I opuścił głowę Młodzieniec i oczy przymknął, nie mogąc znieść nowego, niepojętego okrucieństwa widoku.

— Kobiety z nożycami — rzuciły się na dogorywających w męczarniach młodzieńców — i z piersi, z ramion, z brzucha wycinały ciała długie wstążki — i te szkarłatne
krwią bratnią — zawiązywały jako zaścieżki u koszul swych dzieci.
— Dawały im _w _ręce nożyce i świdry, a one je im w oczy, w usta pałające boleścią, lub w uszy, na wylot wkręcały...

W tej chwili — zaturkotał wóz przed karczmę i wysiadł z niego wieśniak stary, z długą, siwą brodą.
— Rozwścieklone bezbronnym mordem kobiety rozstąpiły się; — wychodząca już zgraja chłopów z karczmy, skłoniła mu się. —
— „A co to takiego, gromada?
—"
Zapytał Starzec, a widać że wielce szanowany i wielkiego b_yć _musi u nich znaczenia: bo się przed nim powtórnie tłuszcza skłoniła.

„A to Ojcze Nestorze, lachów myśmy powiązali — a teraz, ot! z tym się rozprawiemy, — to sam watażka!" wskazując na Witolda, rzekł Hrehor.

Starzec spojrzał, — zbliżył się ku niemu i cofnął się zdziwiony: — „Jakto, jego? chcecie zabić?! Nie! nie! ten lach mój!
— Ja go sobie biorę, — ja go niedam ruszyć, — on mi żonę i dziecko wyratował od śmierci, — ja go sam naczelstwu odstawię!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: