Patrycjusz





— Cztery dni temu, w deszcz, — w noc burzliwą, straszną, jakby na jakąś z duchami wyprawę — wyjechałam z miasta ku granicy; — w kilka godzin byłam na ziemi zasłanej
niezagrzebanemi jeszcze trupami. — Oh! to okropne było, nietylko dla kobiety!
— Księżyc świecił w pełni, — ja jechałam sama jedna ze służącym tylko, — powóz ciągle trącał o martwe ciała na drodze we krwi tonące, — to objeżdżać musiał, po
zaoranej ziemi stosy trupów, i nieraz w tej objazdce wjeżdżał i grzązł na świeżo usypanej mogile.
— Konie pomału stąpały po kolana w błocie z krwią zmięszanem, — po drodze w wierzchołkach drzew wiatr szumiał — a na nich gdzie niegdzie w księżyca promieniach świeciły
— wyobraźcie sobie, — ach! to okropnie! — truchleję, drętwieję teraz na samą myśl, — świeciły, chwiejąc się w wichrze, ciała nagie wisielców!

Gałęzie skrzypiały wiatrem i ciężarem uginane, — a mnie się zdało było że to oni, — ci nieszczęśliwi — na mnie wołali, wołali ratunku przez ściśnięte gardła!
— Choć mi nieco wstyd — przyznać się muszę, że kilka razy chciałam krzyknąć na woźnicę, kazać zawróćcie konie i — nazad odjechać; — lecz siły nie miałam i zawołać
na woźnicę i powtórnie się spotkać z temi okropnemi trupów twarzami.
— Księżyć się znowu skrył poza chmury, — ciemno się, — czarno zrobiło do koła, — deszcz, z błyskawicami i burzą, lać zaczął, — ja byłam do nitki zmoczoną.
— Gdy nagle patrol kozacki zatrzymał nas; — zrewidowawszy powóz mój, że broni nie wiozę, gdym im oświadczyła odważnie, że chcę się z Generałem widzieć w obozie: okrążyli
mój powóz i w kilkanaście minut znalazłam się w wiosce spalonej, wśród której rozstawiony był obóz, w dymie pogorzelisk i błocie.
— Generał, jakiś tam książę, stał we dworze; — natychmiast kazał mnie wprowadzić do swojej kwatery.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: