Patrycjusz






„Biednego, — cichego człowieka — z dnia na dzień dla swej drobnej zarabiającego rodziny.
— W nędzy był ze swą dziatwą za życia; przy jego nieustannej pracy, po całych nocach i dniach, — zaledwie wykarmiał swe pisklęta. — O!
możecie sobie wystawić — rozpacz tych biednych na widok zabitego Ojca! — O!
możecie sobie wystawić rozpacz, z tamtego świata, duszy tego Ojca tkliwego, — gdy widział całą swą rodzinę w dzień swojej śmierci bez kawałka chleba w ustach, — idącą we
łzach, samych, za jego trumną na cmentarz!
— Dzieci te, z których najstarsze trzynaście, najmłodsze dwa lata zaledwie liczy — bez matki, — bez nikogo, — może bez dachu, — umierające teraz może są z głodu!
— Panowie! Panie!
— Każdy z nas ma tutaj przy sobie więcej daleko jak oni potrzebują, — każdy z nas ma coś więcej przy sobie jak to, co mu do koniecznych niezbędne jest potrzeb, — złóżmy
się na serca jałmużnę; — dzieci te za nasze rodziny modlić się będą...
"
— Zaledwie te słowa dokończyć zdołała, — już przed nią znieśli lotem błyskawicy — stos bransoletek, zegarków, kolczyków, pierścieni, szpinek, — pieniędzy.
— Hrabina Felicya swe piękne z antenatów odziedziczone perły, całą barwą promienną ich wschodniej ojczyzny płonące, złożyła w daninę, na ulgę niedoli i nędzy.
— Szmer zachwytu rozległ się po sali, — książę jej rękę ścisnął konwulsyjnie, — Hrabina Marya spojrzała wzrokiem wdzięczności, do wyrażenia której słów niestać już
mowie ludzi.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: